Internet bywa, gorzej z chceniem kompa.
W sen nie zapadłam, ani zimowy, ani normalno-nocny niestety. Mniej więcej wygląda to tak że chodzę jak naćpana, wyglądam jak zombie, działam jak obecna-nieprzytomna i wqr się na wszystko i wszystkich dookoła. Słowo honoru że powieki już na zapałkach noszę a spać przez koszmarzyska nie mogę. Albo przez Mam, albo cd remontu sąsiadów, albo przez ulotkarzy, w ostateczności na moje przysypianie reagują PACZAKI...
Spaaaać!
-
BigDay90:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›